Wywiad z Sergio Natario i Alejandrą Arrue opublikowany w “El Farolito Paris tango magazine” nr 2 z lipca 2003. Rozmawiał Alexander “Sandro” Kumminig

Od piętnastu lat stanowią jedną z najbardziej znanych zawodowych par tanecznych z Buenos Aires… ona obdarzona gorącym temperamentem, on czuły, obydwoje pełni miłości. Nowocześni milongueros, dumni z bycia tym, kim są.

SERGIO NATARIO i ALEJANDRA ARRUE

Alexander: Które z Was tańczy dłużej?

Sergio: Ja. Zacząłem tańczyć tango w wieku 26 lat. Przedtem tańczyłem rock & roll. Pewnego dnia wiozłem z lotniska mojego przyjaciela, Miguela Zotto, po jednym z jego tournee z Tango Argentino, a on powiedział mi: “Sergio, dlaczego nie nauczysz się tańczyć tanga? Mogę Ci przedstawić nauczycieli”.

Alexander: Przedtem nigdy nie tańczyłeś tanga?

Sergio: Nie, ale pochodzę z rodziny tangueros. Mój ojciec tańczył od zawsze, organizował nawet wieczory taneczne… ale ja od 12-ego roku życia przepadałem za rock’iem i nie myślałem nigdy o tangu. Potem Miguel Zotto przedstawił mi Pepito Avellanedo, który był moim pierwszym mistrzem. U niego bardzo szybko nauczyłem się tańczyć, tak szybko, że po półtora roku mogłem zadebiutować jako zawodowy tancerz w cafe-show tangowym Miguel Angelo (jeden z najważniejszych cafe-show tangowych przed kryzysem) i tańczyć w programie telewizyjnym na żywo, zatytułowanym ‘Les grandes valeurs du tango…’

Alexander: Czego nauczył cię Pepito?

Sergio: Tego, co najważniejsze dla tancerza - prowadzenia. Mówił, że obojętnie, jak dobrą tancerką jest twoja partnerka, jeśli nie umiesz prowadzić, nie będzie mogła podążać za tobą w tańcu. Na milongach mówiłem mu “Ta kobieta, z którą tańczyłeś przed chwilą, dobrze tańczy”. Odpowiadał mi “Cóż, tak sądzisz?” I przedstawiał mi ją, żebym z nią zatańczył. Wówczas uświadamiałem sobie, że nie umiała wcale tańczyć. W rzeczywistości to on sprawiał, że tańczyła. Tego właśnie nauczył mnie Pepito, prowadzić kobietę.

Alexander: Jak się spotkaliście?

Alejandra: Szłam na koncert, a obok sali był tango bar. Przyjaciółka, z którą przyszłam, chciała wejść popatrzeć. “Nie truj o tangu, mama mówi, że to skarga rogaczy!”. Ale ponieważ moja przyjaciółka nalegała, weszłyśmy. A tam, w głębi sali, był Sergio: w szarym prążkowanym garniturze, piękny 27-latek, szczupły… powiedziałam mojej koleżance “Posłuchaj, co do tanga, to nie wiem, ale ten facet w głębi, zabieram go do domu”… weszłam w świat tanga z miłości. Pragnęłam Sergia, więc chodziłam na wszystkie lekcje przez około rok. Później poszłam na kurs z Antonio Todaro. Przedstawiłam mu się mówiąc, że jestem przyjaciółką Sergia (z którym zaczęłam już się spotykać), ale że on nie chce ze mną tańczyć, bo zbyt źle tańczę. Antonio tańczył ze mną przez godzinę. Zapytałam go na koniec “Antonio, powiedz, czy jest szansa, że pewnego dnia zastanę zawodową tancerką? Jeśli nie, dam sobie natychmiast spokój, bo jestem bardzo zakochaną, ale naprawdę kiepską tancerką!”

Sergio: Zaraz potem przyszedłem na kurs i Antonio powiedział mi “Mógłbyś tańczyć z la flaquita (tą chudziutką), może się nauczyć”. To od tego momentu zacząłem tańczyć z Alejandrą.

Alexander: Nauka była ciężka?

Alejandra: Tak, ponieważ nie wywodzę się z baletu klasycznego, a w tym czasie tango bazowało na tancerkach klasycznych. Pamiętam, że pewnego dnia w programie telewizyjnym miałam wejść, robiąc obroty w poprzek sceny. Oczywiście za każdym razem traciłam równowagę, a choreograf mówił “Jeśli będziecie przysyłać mi takie tancerki, nie wiem, co pocznę…” Musiałam stanąć przy drążku! Nie miałam wyboru. Dopiero dzisiaj można mieszać tango sceniczne (tango danza) i tango milonguero na scenie. Sadzę, że pierwszym, który połączył te dwa style był Miguel Zotto.

Sergio: Trzeba uściślić, że nie jesteśmy stuprocentową parą milongueros. Pojawiliśmy się w tangu w chwili przemiany i bierzemy po trochę z obu stylów. Uczymy tanga de salon, tego tańczonego w kontakcie z podłogą, aby ludzie mogli tańczyć, ale na scenie mieszamy te dwa style.

Alejandra: De facto, tancerka baletowa lub milonguera, wszystkie tańczymy tango. Ale milonguera, ponieważ nie ma wykształcenia baletowego, może władać tylko jednym terenem: ziemią. Tancerka baletowa na szersze pole ekspresji, z wysokimi wyskokami, ekspresyjnymi ruchami, może interpretować Piazzollę. Co nie znaczy, że ta pierwsza jest mniej błyskotliwa: wielkie tancerki w historii tanga nie wywodziły się z baletu, tylko z tanecznego parkietu. Jestem bardzo dumna z bycia milonguerą, z szybkości moich ruchów, z ekspresji mojego tańca. Uwielbiam tancerki, wywodzące się ze środowisko baletowego, ich sposób wyrazu i ich ruchy, ale wcale nie czuję się od nich gorsza. To jak malowanie obrazu, masz możliwość malowania we wszystkich stylach, barokowym, klasycznym, impresjonistycznym… wszystko to jest sztuką i wszystko jest piękne.

Alexander: Co wyróżnia styl milonguero?

Alejandra: Styl milonguero to porozumienie z ciałem innej osoby. Nadaje się więc bardziej do tańczenia na parkiecie, jest bardziej autentyczny, bliższy relacji z drugim człowiekiem, do której ludzi starają się powrócić. Gdybyśmy wszyscy zaczęli tańczyć tango danza (tango sceniczne, z figurami), zbieralibyśmy wszyscy zabójcze ciosy.

Sergio: Milonguero jest mniej doskonały technicznie, ale przekazuje swoje emocje lepiej niż ktokolwiek. Niektóre pary tancerzy baletowych są często zbyt pochłonięte stroną techniczną figur… niezbyt szczęśliwie.

Alexander: Technika jest związana bardziej z umysłem…

Sergio: Tak, natomiast tango to uczucie. To emocje bardziej się podobają publiczności. W każdym razie, takie jest moje wrażenie i potwierdza mi to moje 15-letnie doświadczenie.

Alexander: Dlaczego tango milonguero jest dzisiaj tak poszukiwane?

Alejandra: Ponieważ jest to tango, które można tańczyć na parkiecie, to tango dla ludzi, o ludzkim wymiarze. Kiedy zaczynaliśmy tańczyć, nie było jeszcze mistrzów milongueros, to czego uczono, to było tango danza. W tamtym czasie chodziło o wyeksportowanie tanga, stąd grupy Tango Argentino, Forever Tango, Tango Passion, Tango x2. Tango danza było narzędziem podboju, które miało urzec i pozwolić pokazać światu nasze tango. Ale to, co może tańczyć większość ludzi, to tango w bliskim trzymaniu.

Alexander: Jakie są znaczące punkty w waszej wspólnej nauce tanga?

Alejandra: Antonio Todaro! Wielki mistrz, który przygotował niemal cała generację tancerzy z lat 80-tych. Miał własny styl. Włączał muzykę i tańczył obie partie, bo nie miał partnerki. Był bardzo surowy, pokazywał figury tylko jeden raz i jeśli nie było się ich w stanie zrobić, trzeba było pracować nad nimi w domu i pamiętać o krokach z kursu na kurs.

Sergio: Dawało się mu muzykę, nad którą chciało się pracować, wysłuchiwał jej i natychmiast rozpoczynał z tobą pracę. Wszyscy brali u niego lekcje: Osvaldo Zotto, Roberto Herreira, Natalia Games i Gabriel Angio, Diego i Andrea.

Alejandra: Przeobraził tango danza, nadał mu nową estetykę… Byli w tym czasie także inny wielcy mistrzowie, a wśród nich Pepito Avellaneda, jeśli chodzi o milongę.. “najszybsze nogi zachodu”. Miał 1,60 m i rozmiar buta 37, ale nikt nie tańczył milongi tak jak on. W tym czasie Pepito i jego partnerka byli najbardziej znani. Później przyszły inne pary. Trzeba wiedzieć jedną podstawową rzecz, że dzisiaj mamy wielkich mistrzów, którzy wyłonili się dzięki renesansowi tanga spośród milongueros tańczących od 40 lat, i którzy mogli zacząć dawać lekcje dopiero około dziesięciu lat temu. Myślę tu o Tete, “El Flaco Danny”, Garcia, Carlito (Gavito)… którzy w czasach reżimu wojskowego nie mogli przekazywać swojej wiedzy. Dziś są bardzo rozchwytywani…

Alexander: Pepito miał także bardzo rozwinięte wyczucie muzyki.

Sergio: Tak, Pepito miał niesamowity słuch. Nie zajmował się krokami, tylko muzyką.

Alejandra: Kroki są ważne, ale najistotniejsze, aby tancerz, jego ruch, był odpowiedzią na muzykę. Nie tańczy się słów piosenki, słowa poruszają serce, a tańczy się do muzyki. Tancerz musi nauczyć się słuchać muzyki. Niektórzy choreografowie zajmują się najpierw krokami a później muzyką i tancerze, którzy tańczą tą samą sekwencję kroków do stu różnych tang. Ale najprawdziwsze i najtrudniejsze jest słuchanie muzyki i znajdowanie kroków, które odpowiadają grającemu instrumentowi.

Sergio: Muzyka jest jak poemat. Trzeba posłuchać jej z trzydzieści razy, a później przełożyć ruch na to, co się słyszy… aby każde tango było wyjątkowe.

Alexander: Do jakiej muzyki lubicie tańczyć?

Sergio:Bardzo lubimy D’Arienzo. To tańczymy najczęściej od kiedy jesteśmy razem. Od czasu do czasu trochę Pugliese. Tańczenie Pugliese jest dla nas trudne. Kiedy człowiek przyzwyczaja się do tańczenia w szybkim tempie, przejście do dłuższych kroków, wolniejszego rytmu, większej ilości pauz jest trudne.

Alexander: Lubicie uczyć. Czy macie jakąś szczególną metodę?

Alejandra: Każdy maestro ma swoją biblię. Tango to uczucie, które każdy wyraża na swój sposób. Uczeń identyfikuje się z mistrzem, który nadaje na tej samej fali. Temu, który zaczyna naukę mówimy zawsze, że tango opiera się na pięciu podstawowych, prowadzonych elementach. Podstawowy krok, ocho (ósemka) do przodu, ocho do tyłu i giros (obroty) na prawo i lewo. Reszta to ich kombinacje… można robić sacady, boleo itp., ale to, co naprawdę ważne, to umiejętność zrobienia tych pięciu elementów. Jeśli mężczyzna już je opanuje, zaczynamy trochę komplikować elementy.

Sergio: Powtarzam zawsze, że “tangometr” nie istnieje, nie ma narzędzi do pomiaru, czy tango jest dobrze tańczone, czy nie. Istnieją różne style, różne sposoby nauczania. Za to istnieje kilka znaków, które początkujący musi poznać: te pięć prowadzonych elementów. Później ów początkujący, który już przestał nim być, może wybrać to, czego się chce uczyć, tango fantasia, tango canyengue, tango salon…

Alejandra: Każdy, kto przychodzi na nasze kursy, ma swoje problemy, obawy… i musi być traktowany z miłością, czule, aby nabrał zaufania. Trzeba mu dać to, czego potrzebuje, aby się mógł bawić, bo tango to przyjemność, radość, miłość… To cudowny środek zbliżenia na zbliżenie się do innych, zapomnienie o okropnym dniu i troskach.

Alexander: Co Was wzrusza w nauczaniu?

Sergio: Udzielaliśmy prywatnej lekcji w Rio de Janeiro komuś, kto organizował tam milongi. W pewnym momencie, zaczął płakać… Zaniepokojony pytam, co się stało, a on tłumaczy mi, że pobiera lekcje od trzynastu lat, a właśnie zrozumiał, że go okradano! Ze przez ten cały czas niczego go nie nauczono. Taka rzecz napełnia nas dumą.

Alejandra: Później zarezerwował sobie u nas wszystkie wolne godziny, które nam pozostały, a jego żona, która do tej pory miała szalony problem, żeby z nim tańczyć, przyszła nas ucałować i podziękować nam. To było bardzo wzruszające. To jedna z najpiękniejszych rzeczy, jaka nam się przydarzyła. To dlatego, że nie jesteśmy małostkowi, nie jesteśmy egoistami. Uczyłam dziewczyny, które teraz tańczą lepiej ode mnie i są znane na całym świecie. To powód do prawdziwej dumy.

Alexander: Podróże?

Alejandra: Bardzo chcemy podróżować i otrzymujemy dużo zaproszeń, ale nie jesteśmy z tych, co objechali świat, zwłaszcza w związku z trójką naszych dzieci. Powtarzamy zawsze, że jeśli ktoś nas lubi, może przyjechać do nas tutaj. Czekamy na was z całą serdecznością. Jeździmy często do Brazylii i do innych państw na kontynencie.

Alexander: Mówicie po portugalsku?

Alejandra: Tak, bez problemu. Ale nie mówimy po angielsku… któregoś dnia pewna kobieta przyszła do mnie mówiąc mi, że jej przyjaciel, który mówi wyłącznie po angielsku, chciałby koniecznie brać u mnie lekcje. Zaczęłam jej mówić, że nie znam słowa po angielsku, a on odpowiedziałam mi “Posłuchaj, jestem Szwajcarką i nauczyłam się tańczyć w Rosji bez znajomości nawet jednego słowa!”. Jeśli ktoś naprawdę chce się nauczyć, może Cię zrozumieć. Tango jest cielesne. I będę bardzo szowinistyczna “Tango jest argentyńskie, do cholery!”. Dlaczego musimy dostosowywać się do rynku, dlaczego rynek nie dostosuje się do nas, skoro tango jest argentyńskie?

Alexander: Czy istnieją inne rodzaje aktywności fizycznej, które mogą pomóc przy tańczeniu tanga?

Alejandra: Niektórzy ludzie uprawiają jogę. Ja rozciągam się, ponieważ w wieku 40 lat pragnę, aby wszystko pozostało w dobrym stanie. Każdy rodzaj fizycznej aktywności może pomóc w tangu.

Alexander: Podsumowanie?

Sergio: Lubimy to, co robimy i chcielibyśmy, aby wszyscy tańczyli tango, ponieważ to najpiękniejszy z istniejących tańców… to nie przypadek, że tańczy się je na całym świecie.

Tłumaczenie: Joanna Gabryszewska